Shoutbox

 

support

2020 Nov 12 13:57:35
o taki portal na jakiś czas do nas wpadnie

Czym zajmujecie się zarobkowo oprócz geodezji?

  • 32 Odpowiedzi
  • 10782 Wyświetleń

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Szajbiński

  • *
  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • GEOLeeT

Czym zajmujecie się zarobkowo oprócz geodezji?

  • dnia: 24 Styczeń 2014, 08:12
Koniec roku to okres podsumowań i wszelakich zestawień i po raz kolejny zaczyna mi po głowie chodzić myśl, żeby jednak spróbować "innego chleba" widząc co dzieje się w naszej branży... I stąd moje pytanie: Czym zajmujecie się zarobkowo oprócz geodezji? Czy w ogóle starcza wam na to czasu?
Chodzi mi myśl po głowie, żeby kupić koparkę i zacząć robić przyłącza ewentualnie układanie kostki brukowej, a geodezję traktować jako hobby...

Offline wykolejeniec

  • *
  • Rekrut
  • *
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Podstawową pracą jest dla mnie etat inżyniersko-budowlany, praca w biurze. Geodezja w weekendy i na urlopach, a latem popołudniami.

Poza geodezją dorywczo tematy informatyczne (strony, serwis), ale wynika to z zainteresowań własnych.

Zająć się tylko geodezją będzie ciężko i też myślałem o podobnych dodatkowych usługach jak Ty. Niestety rozeznanie rynku pokazało, że konkurencja też by była silna. Po głowie też chodzą mi prace remontowo-wykończeniowe jako alternatywa w przypadku złej pogody lub na zimę.
Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda wymagają więcej czasu.

Offline arktos

  • *
  • Stażysta
  • *
  • Wiadomości: 53
    • Zobacz profil
Witam,

Ja pracuję jako geodeta ale w firmie która z geodezją ma mało wspólnego. Przymierzam się do otworzenia własnej działalności żeby po godzinach trochę dorobić w prawdziwej geodezji. Gram też na giełdzie.
Jak narazie nie zamierzam zmieniać branży. Nie po to było 5 lat technikum i 5 lat studiów żeby teraz robić co innego. :)

Pozdrawiam

Offline geowinek

  • *
  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Od 2000 r. przeplatałem branże w zależności od pory roku. Łączyłem geodezje i budownictwo, a gdy te branże były zamarznięte zakładałem narty i przez 500 – 700 godzin w sezonie zimowym pracując na stoku zarabiałem kasę i rzeźbiłem kaloryfer na brzuchu i te sprawy :training1: pełna satysfakcja (nie wspomnę o kilku poważnych urazach). Rozwlekło się to w czasie baaaardzo, Pan z komisji stwierdził, że powinienem mieć już doktorat z geodezji :uglystupid2:, no cóż teoria teorią a rzeczywistość rysuje swoje. Dzięki dotacji z unii od 2012 prowadzę własną działalność, w zakresie głównego PKD geodezja i kartografia (hobby), kasę zarabiam w branży budowlanej zatrudniam pracowników, do tego mam bezpośredni kontakt z klientem i mogę oferować i wykonywać prace geodezyjne (oczywiście pod nadzorem :knuppel2:), do momentu zdobycia uprawnień. Zimą prowadzę Szkołę Narciarską odreagowując od patologii w geodezji i wierzycieli w budownictwie :crazy2:. Ciężka praca popłaca. Aaaaa jeszcze po drodze kończyłem studia wyższe. Szczerze to jestem wypompowany.
« Ostatnia zmiana: 24 Styczeń 2014, 21:03 wysłana przez Brook »

Offline Brook

  • *
  • *
  • Wiadomości: 454
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
Z wpisów widzę, że geodezja to raczej nie wiodący temat.....  Może taki "model" faktycznie jest bardziej "opłacalny", bo ja pracuję w prywatnej firmie i gdy mamy jakieś "grubsze" tematy (a zawsze coś się znajdzie) to nie ma mowy nawet o czasie dla siebie i swojego hobby a co mówić o innym zarobku.....
Do tego ja pracuję na akord.... czyli ile zrobię tyle zarobię  :-\
www.geodetachelm.pl
www.geodezja-chelm.pl

Uśmiech najkrótszą drogą do człowieka

e-geo@info-lab.pl

a żona prezesa też się liczy?:) bo jak podsumuję swoje zarobki i wydatki na nianię, ZUS, benzynę, zabawki geodezyjne, ubezpieczania, przeglądy i inne badziewia to coś tam na + wychodzę ale przynajmniej mąż nie ma w domu sfrustrowanej kury domowej :)

Offline geowinek

  • *
  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 32
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
a żona prezesa też się liczy?:) bo jak podsumuję swoje zarobki i wydatki na nianię, ZUS, benzynę, zabawki geodezyjne, ubezpieczania, przeglądy i inne badziewia to coś tam na + wychodzę ale przynajmniej mąż nie ma w domu sfrustrowanej kury domowej :)

:) kosztuje to wszystko
« Ostatnia zmiana: 24 Styczeń 2014, 22:02 wysłana przez geowinek »

e-geo@info-lab.pl

Tak na serio to trochę bawię się w pszczelarstwo :)

Offline Szajbiński

  • *
  • Bywalec
  • *
  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
    • GEOLeeT
A już myślałem, że to coś ze mną jest nie tak skoro myślę o innej pracy, ale jednak widzę, że to nie tylko mój problem... Czyli nie pozostaje nic innego niż geodezje traktować jako dodatkową pracę, a na poważnie zająć się czymś innym. Przykre bo biorąc pod uwagę lata nauki, poświęcenie wychodzi na to, że jest to prawie jak "wolontariat"...

Offline wykolejeniec

  • *
  • Rekrut
  • *
  • Wiadomości: 153
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
A już myślałem, że to coś ze mną jest nie tak skoro myślę o innej pracy, ale jednak widzę, że to nie tylko mój problem... Czyli nie pozostaje nic innego niż geodezje traktować jako dodatkową pracę, a na poważnie zająć się czymś innym. Przykre bo biorąc pod uwagę lata nauki, poświęcenie wychodzi na to, że jest to prawie jak "wolontariat"...

Niestety chyba tak trzeba. Ja w ogóle mogę powiedzieć, że odkryłem w sobie poczucie misji z tym związanej. Już przynajmniej 3 techników i ze dwoje gimnazjalistów zrezygnowało z geodezji jak przedstawiłem im jak to naprawdę wygląda. Pokazałem jakie są faktyczne ceny, koszty związane z samym zleceniem (opłaty, pomocnik, materiały, paliwo) i jakiego to nakładu pracy wymaga. I niestety rozwiały się marzenia o TAAAAKIIICH zarobkach za kreskę na mapie.
Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, cuda wymagają więcej czasu.

Offline Mitkos Papas

  • *
  • Bywalec
  • *
  • Wielce umordowany syn tej ziemi
  • Wiadomości: 33
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Czyli widzę, że nie tylko ja się wykańczam charytatywnie ;-)

zmooda

Witam,

Ja muszę przyznać że dobrze trafiłem i jestem zadowolony z pracy w geodezji. Pracuję w niedużej firmie w okolicach Warszawy. Przez jakiś czas ostro harowałem aby zapracować sobie na wdzięczność szefa. Teraz nawet gdy proszę o roczny urlop bezpłatny to go zawsze dostaję. Niestety słyszę od znajomych poszukujących pracy, że w geodezji jest źle. Niektórzy się dokształcają w kierunku GIS-u, bo tu widzą realną szansę na pracę.

Offline djaworek

  • *
  • Stażysta
  • *
  • Wiadomości: 97
  • Płeć: Mężczyzna
    • Zobacz profil
Witam,

Ja muszę przyznać że dobrze trafiłem i jestem zadowolony z pracy w geodezji. Pracuję w niedużej firmie w okolicach Warszawy. Przez jakiś czas ostro harowałem aby zapracować sobie na wdzięczność szefa. Teraz nawet gdy proszę o roczny urlop bezpłatny to go zawsze dostaję. Niestety słyszę od znajomych poszukujących pracy, że w geodezji jest źle. Niektórzy się dokształcają w kierunku GIS-u, bo tu widzą realną szansę na pracę.

Sorki ZMOODA ale z tym urlopem to "pojechałeś"!
Jestem przekonany, że łatwo znaleźć szefa który da dłuższy, dużo dłuższy  :2funny: bezpłatny urlop.
Napisałeś, że jesteś zadowolony. Można być zadowolonym z 1000zł albo dopiero z 6000zł. Dla tych pierwszych bym powiedział, że jest nawet bardzo dużo radości  :( :( :( Niestety

zmooda

Może i "pojechałem" ale już dwa razy brałem urlop bezpłatny aby pracować w INNEJ FIRMIE i szef zawsze się zgadzał. Z 1000 zł ciężko być zadowolonym. Wątpię by za tyle w geodezji ktoś chciał pracować.

Offline Brook

  • *
  • *
  • Wiadomości: 454
  • Płeć: Kobieta
    • Zobacz profil
U mnie w poprzedniej firmie właśnie za takie pieniądze ostatnio pracowali (więcej niż 8 godzin)  ::)
Ba... nawet sama w poprzednim roku miałam niższe niż 1000 zł zarobki  :idiot2:
www.geodetachelm.pl
www.geodezja-chelm.pl

Uśmiech najkrótszą drogą do człowieka